
Lokalni przedsiębiorcy będą mieć problemy, żeby załapać się na zamówienia z Programu Inwestycji Strategicznych. Zmusza on ich bowiem, by najpierw sami finansowali roboty.
Rządowy Fundusz Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych ma pomóc odbudować gospodarkę po pandemii. W ubiegłym roku, w ramach pierwszej edycji, uwzględniono wnioski na prawie 24 mld zł, do połowy lutego trwa drugi nabór na kolejne 22 mld zł. Zasady są takie, że najpierw samorządy składają wnioski, a jeśli zostaną one zaakceptowane, to Bank Gospodarstwa Krajowego wydaje promesy, a następnie ogłaszane są przetargi na inwestycje. Pierwsze wystartowały pod koniec ubiegłego roku. Małym i średnim firmom trudno będzie w nich z sukcesem wystartować. Nie przewidziano w nich bowiem zaliczek i sukcesywnych płatności, tylko wymagają sfinansowania inwestycji przez wykonawcę. Dopiero po skończeniu prac albo po pierwszym roku ich realizacji będą oni mogli liczyć na płatności. Dotknie to przede wszystkim branżę budowlaną.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu

