Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Polski Ład: MF oczekuje, że ulgi przyciągną "inwestorów pokroju Elona Muska” [Pakiet rozwiązań podatkowych]

Tomasz Ciechoński
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tadeusz Kościński
Damy  inwestorom dodatkowe argumenty, które przesądzą o tym, że na miejsce swoich inwestycji wybiorą właśnie Polskę - mówi Tadeusz Kościński
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta
Agencja Gazeta

Ulga na ekspansję zagraniczną, konsolidację i venture capital, rozwiązania wspierające wejście na giełdę, grupy vatowske - Ministerstwo Finansów przedstawiło kolejny pakiet rozwiązań podatkowych, które znalazły się w Polskim Ładzie.

- W nowoczesnym systemie podatkowym – a taki właśnie promujemy – muszą znaleźć się rozwiązania promujące inwestycje i ograniczające formalności. Polska gospodarka potrzebuje silnych, rozwijających się firm – mówił w środę na konferencji prasowej minister finansów Tadeusz Kościński. - W planach mamy też rozwiązania, których celem jest stworzenie jeszcze bardziej przyjaznego klimatu podatkowego dla strategicznych inwestorów, m.in. takiego pokroju jak pan Elon Musk. Damy takim inwestorom dodatkowe argumenty, które przesądzą o tym, że na miejsce swoich inwestycji wybiorą właśnie Polskę.

- Chcemy, by do Polski napływał kapitał wielkich koncernów, które będą przenosić do nas fabryki, a przede wszystkim centra rozwojowe – mówił wiceminister Jan Sarnowski. – Bez względu na źródła inwestycji, będą je realizować duże firmy, ale wiemy z praktyki, że nie będą robić tego same. Będą to robić we współpracy z całym ekosystemem mniejszych partnerów: z lokalnymi dostawcami, z lokalnymi podwykonawcami. Aby skorzystać z tych nowych, pojawiających się na rynku szans, polskie firmy z sektora MŚP muszą w siebie zainwestować. Muszą zwiększać skalę działalności, muszą poprawiać efektywność swoich działań i dostosowywać profil swojej działalności do potrzeb nowych klientów. Nasze propozycje to pakiet wsparcia ekspansji i rozwoju firm.

Ulga na ekspansję

Podatkowe wsparcie ekspansji pozwoli podwójnie odliczyć od dochodu szereg wydatków na ekspansję i sprzedaż produktów za granicę: pierwszy raz w ramach zwykłego odliczenia kosztów uzyskania przychodu, a drugi raz w ramach ulgi. Limit drugiego odliczenia wyniesie 1 mln zł rocznie. Chodzi m.in. o koszty związane z badaniem rynku, szukaniem nowych klientów, udział w targach, przygotowanie dokumentacji koniecznej do dopuszczenia polskiego towaru do sprzedaży w innym kraju.

- Jedynym warunkiem jest wzrost sprzedaży danego towaru o 30% w ciągu dwóch lat – zapowiedział Sarnowski.

Ma to być najbardziej kosztowana dla budżetu państwa nowa ulga podatkowa – jej koszt szacuje się na 1 mld zł rocznie.

Ulga na venture capital

Ulga ma usprawnić proces pozyskiwania funduszy przez start-upy. Młode firmy technologiczne poszukujące kapitału na rozwój często zwracają się do funduszy typu venture capital. Fundusze obejmują akcje startupów, by następie sprzedać je z zyskiem kolejnym, często branżowym inwestorom. Właśnie do finalnych inwestorów będzie adresowana ta ulga.

- Inwestor będzie mógł skorzystać z ulgi w wysokości 50% inwestycji, którą to kwotę odliczy od swojego dochodu. Maksymalna wartość takiego odliczenia to 250 tys. zł w roku podatkowym. Czyli na każdą złotówkę wydaną za pośrednictwem funduszu venture capital na inwestycję w startupy, przysługiwać będzie 50 groszy odpisu od podstawy opodatkowania – tłumaczył Sarnowski.

Ulgi giełdowe

Pierwsza preferencja, adresowana do emitenta (tzw. ulga na IPO), zmniejszy koszty związane z giełdowym debiutem. Wydatki bezpośrednie, takie jak przygotowanie prospektu emisyjnego, działania marketingowe, opłaty notarialne, skarbowe i giełdowe będą mogły zostać uwzględnione w kosztach uzyskania przychodu w wysokości 150%. Dodatkowo, ulga pozwoli odliczyć 50% wydatków związanych z emisją akcji usług doradczych, prawnych i finansowych, ale do wysokości 50 tys. zł bez VAT.

Druga preferencja jest adresowana do inwestorów, którzy chcą kupić akcje debiutujących spółek.

- Teraz każda zarobiona na giełdzie złotówka jest obciążona 19-procentowym podatkiem Belki. Zależy nam, aby każdy inwestor indywidualny, który kupi akcje startującej na giełdzie spółki i zachowa je przez trzy lata, nie zapłacić podatku od ich sprzedaży – tłumaczył Sarnowski.

Ulga na konsolidację

Preferencja będzie adresowana do podatników, którzy chcą np. ratować firmę w kiepskiej kondycji finansowej poprzez jej przejęcie. Opiera się na założeniu, że upadłość dobrej firmy znajdującej się w przejściowych kłopotach skutkuje problemami także dla pracowników i całego otoczenia biznesowego, przed czym może uchronić fuzja.

Podatnik oprócz zaliczenia wydatków związanych z przejęciem innej spółki (na obsługę prawną, wycenę, sporządzenie planów połączenia, audyt, podatki, itp.) do kosztów uzyskania przychodów, będzie mógł również w ramach ulgi kolejny raz odliczyć ich równowartość od podstawy opodatkowania. Oznacza to, że na każdą złotówkę wydana na konsolidację, dochód do opodatkowania zmniejszy się o 2 zł.

Rozszerzony estoński CIT

Estoński CIT ma być bardziej dostępny. Nie będzie m.in. obowiązku ponoszenia określonych nakładów inwestycyjnych oraz limitu przychodów. Ta metoda opodatkowania stanie się ponadto możliwa dla spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych. Szczegóły w tekście: Estoński CIT czeka rewolucja. Preferencyjny podatek będzie bardziej dostępny.

Grupy VAT

Sarnowski wyliczał, że aż 18 krajów UE daje koncernom o rozbudowanej strukturze możliwość prostszego rozliczania podatków. W Polsce funkcjonują podatkowe grupy kapitałowe, ale tylko na gruncie CIT. Jest ich raptem 65. Nowe rozwiązanie, którego konsultacje MF już rozpoczęło, na pierwszym etapie ma opierać się na podobnych zasadach, ale dotyczyć podatku VAT. Firmy należące do tego samego właściciela nie będą musiały rozliczać VAT w transakcji między sobą.

- Jak to konkretnie działa? Powiązane ze sobą firmy rejestrują się na potrzeby podatków jako jedna całość, czyli tzw. grupa vatowska. Podatki całej grupy rozliczane są tylko przez jedną z firm, a pozostałe zwolnione są z formalności – wyjaśnia wiceminister. - Teraz powiązane ze sobą podmioty rozliczają VAT osobno. Obrót między nimi musi być dokumentowany fakturami, każdy z nich składa pliki JPK, co więcej, obowiązuje między nimi weryfikacja w wykazie podatników i mechanizm podzielonej płatności. Stanowi to niepotrzebny obowiązek administracyjny dla firm, które powinny być traktowane jako jeden organizm gospodarczy.

Grupa vatowska ma przynieść nie tylko korzyści administracyjne (m.in. składanie jednego JPK zamiast kilku), ale też finansowe – firma nie będzie musiała czekać na zwrot VAT od transakcji z powiązanym podmiotem, dzięki czemu poprawi swoją płynność.

Wejście w grupę vatowską będzie dobrowolne. Od 1 stycznia 2022 r. rozwiązanie ma być dostępne dla podatkowych grup kapitałowych już funkcjonujących na gruncie CIT, a prawdopodobnie od 2023 r. dla firm małych i średnich.