Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

INFORLEX Biuro Rachunkowe Wszystko o zmianach w przepisach Sprawdź >>

Polski Ład: PiS liczy na szerokie poparcie dla projektu. Opozycja zapowiada poprawki

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
sala obrad
W poniedziałek Ministerstwo Finansów udostępniło projekt przepisów podatkowych w ramach Polskiego Ładu.
Fot. Slawomir Kaminski
Agencja Gazeta

PiS liczy na szerokie poparcie dla projektów z Polskiego Ładu w Sejmie, obejmujące nie tylko koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy, w tym Porozumienia, ale też opozycję. Kluby opozycyjne nie deklarują poparcia, zapowiadają poprawki i domagają się zmian w rządowym programie.

W poniedziałek Ministerstwo Finansów udostępniło projekt przepisów podatkowych w ramach Polskiego Ładu. Główne elementy podatkowej części Polskiego Ładu to podwyżka kwoty wolnej od podatku do 30 tys., wzrost do 120 tys. zł progu podatkowego, podatkowe fair play i podatkowy restart gospodarki. Zmiany zakładają też m.in. wprowadzenie 9-procentowej składki zdrowotnej, której nie będzie można odliczyć od podatku.

Temu rozwiązaniu sprzeciwia się Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska pytana w środę, czy PiS jest skłonne dokonać zmian w projekcie, jak tego oczekuje Porozumienie odparła, że "trwają konsultacje, w których przyjmowane są uwagi i opinie". "Jesteśmy otwarci na dyskusję. Uważamy, że główne założenia i rozwiązania są bardzo korzystne dla Polaków" - podkreśliła. "Liczymy, że nasze rozwiązania znajdą poparcie nie tylko w całej Zjednoczonej Prawicy, ale także poza nią" - dodała.

Czerwińska zaznaczyła, że "Polski Ład to nawet do 14 mld zł rocznie więcej pieniędzy w portfelach Polaków". "Dla 90 proc. osób płacących podatki w Polsce nowe rozwiązania są korzystne lub neutralne. Zyska niemal 18 mln naszych obywateli. Prawie 9 mln Polaków przestanie płacić PIT" - wskazywała rzeczniczka PiS. Dodała, że "PIT nie będą płacić osoby najmniej zarabiające i prawie 70 proc. emerytów". "Podatek w wysokości 32 proc. płacić będzie o połowę osób mniej niż dotychczas" - zaznaczyła.

Na środowej konferencji prasowej w Głogowie (woj. dolnośląskie) lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że jego formacja na pewno zgłosi do projektu podatkowego propozycje, które - jak mówił - "będą ograniczały zbyt dużą skalę wzrostu podatków". "Nie tylko dla przedsiębiorców, ale szerzej dla tej części społeczeństwa, którą nazywa się klasą średnią. Uważamy, że jest tutaj pole do kompromisu z naszymi koalicjantami. Wierzymy, że wypracujemy wspólnie rozwiązania, które będą zachowywały wszystkie atuty propozycji" - powiedział wicepremier.

Wątpliwości do Polskiego Ładu zgłaszają też politycy opozycji. Wiceszefowa komisji finansów Izabela Leszczyna (KO) w rozmowie z PAP oceniła, że tak dużej zmiany nie wprowadza się w środku wakacji. Podkreśliła też, że takich zmian nie powinno się w ogóle przeprowadzać tuż po recesji wywołanej pandemią, w dodatku w czasie dużej niepewności związanej z kolejną falą.

Jak oceniła system proponowany przez rząd nie będzie też sprawiedliwy, bo obciąży najbardziej tych, co pracują najwięcej, są kreatywni i przedsiębiorczy. Zdaniem Leszczyny, skoro Polski Ład obciąża przede wszystkim przedsiębiorców, czyli tych, którzy tworzą miejsca pracy, produkują i dostarczają usługi, w efekcie stracą na tym wszyscy. "To co zyskają najubożsi zje inflacja, czyli drożyzna, a część biznesu przeniesie się do szarej strefy lub za granicę" - podkreśliła. Gdybym dziś miała głosować nad Polskim Ładem, byłabym przeciw - dodała.

Klub Lewicy ogłosił w środę, że przystępuje do konsultacji m.in. ze środowiskami gospodarczymi i samorządami ws. zmian podatkowych zawartych w projekcie złożonym w ramach Polskiego Ładu. Poseł Dariusz Wieczorek zauważył, że ten projekt zmienia 19 innych ustaw. "Projekt zawiera rozwiązania, które są dobre, ale zawiera również rozwiania, które są złe. Nie jest prawdą to, co mówi minister finansów, że wszyscy na tym zyskamy, bo nie ma czegoś takiego, że przy zmianach podatkowych wszyscy zyskują. Żeby ktoś zyskał, ktoś musi stracić" - zauważył.

Konsultacje Lewicy mają potrwać miesiąc. "Chcemy się dowiedzieć, jaka jest ocena tych rozwiązań, które są proponowane, jeżeli chodzi o kwestie podatkowe, kwestie związane ze składka zdrowotną. Chcemy się zapytać, czy aby te rozwiązania nie uderzą w 6 mln polskich emerytów, których dzisiaj mami się tym, że będą mieli kwotę zwolnioną od podatku do 30 tys. zł" - powiedział poseł Lewicy. Jak zaznaczył, emerytom nie mówi się już, że jednak będą musieli płacić składkę zdrowotną.

Poseł Tomasz Trela podkreślił, że wyższa kwota wolna od podatku to utrata przychodów dla samorządów. Jak dodał, samorządowcy szacują, że będzie to strata na poziomie 11 mld zł. "Chcielibyśmy bardzo precyzyjnej informacji, czy i kiedy poznamy przepisy, z których będzie ta rekompensata wypłacana i w jaki sposób. Jeżeli ta rekompensata ma wyglądać tak jak wyglądał Fundusz Inwestycji Lokalnych, że daje się tylko swoim i po uważaniu, to to nie jest żadna rekompensata" - powiedział Trela.

Trela dodał, że nie wyobraża sobie sytuacji, że Lewica będzie podnosić rękę za tym, że samorządy utracą 11 mld zł. "My nad tym projektem pracujemy, będziemy pracować i jeżeli ktoś myśli, że go poprzemy w takiej formie, to jest w bardzo dużym błędzie" - powiedział Trela.

Wiceprezes PSL Urszula Pasławska oceniła, że zawarte w projekcie podatkowym Polskiego Ładu rozwiązania ws. emerytur bez podatku i kwoty wolnej od podatku są właściwym kierunkiem. Jak zaznaczyła, z całą pewnością w ustawie są interesujące i warte rozważenia kwestie, np. emerytury bez podatku. "Tutaj będziemy przedstawiać swoje poprawki, aby podwyższyć tę kwotę wobec emerytów" - zapowiedziała.

Pasławska dodała, że w ramach Polskiego Ładu przedstawiane są rozwiązania, które obciążają przedsiębiorców. "Tak naprawdę wprowadza nowy podatek - mówimy tutaj o składce zdrowotnej – dwa tygodnie temu usłyszeliśmy o podwyższeniu składki ZUS do prawie 1700 zł, co dobije małych i średnich przedsiębiorców" – powiedziała. "Trzeba znaleźć jakiś balans. Przedsiębiorcy muszą mieć przestrzeń do rozwoju. Dzisiaj taka przestrzeń jest ograniczona" – dodała posłanka. Według niej, powinna obowiązywać zasada, że w czasie kryzysu nie wprowadza się nowych podatków". "Tymczasem od 1 stycznia wprowadzono i podwyższono siedemnaście podatków” – stwierdziła Pasławska.

Pytana, które rozwiązania zawarte w Polskim Ładzie poprze wobec tego PSL, wskazała, że kwestia emerytur i podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz generalnie progresja podatkowa są właściwym kierunkiem. "Będziemy jednak składać stosowne poprawki i decyzje będziemy podejmować przed głosowaniem" – zastrzegła posłanka.

Ministerstwo Finansów poinformowało w środę o przedłużeniu do 5 tygodni konsultacji społecznych projektu przepisów podatkowych Polskiego Ładu, potrwają one do 30 sierpnia. Jak zaznaczono, to odpowiedź na sygnały płynące z rynku.

Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które mają wygenerować 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.