Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Polski Ład i co dalej? Przedsiębiorcy liczą, w jaki sposób stracić jak najmniej

Tomasz Ciechoński
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
podatki 2022
Większość osób na umowie o pracę nie odczuje negatywnej konsekwencji dzięki tzw. uldze dla klasy średniej. Preferencja nie będzie jednak dostępna dla osób prowadzących działalność gospodarczą
Shutterstock

Czy warto rozważyć przejście z podatku liniowego na skalę podatkową? Czy opłaca się wybrać ryczałt? Przenieść firmę za granicę? A może przekształcić jednoosobową działalność w spółkę lub zamienić umowę B2B na umowę o pracę?

Po opublikowaniu projektu ustawy podatkowej, będącej częścią Polskiego Ładu przedsiębiorcy zastanawiają się, jak zneutralizować negatywne skutki planowanych zmian. Chociaż projekt przewiduje reformy niewątpliwie korzystne dla podatników i pozytywnie oceniane przez ekspertów (jak podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz drugiego progu podatkowego do 120 zł), to obciążenia dla niektórych i tak okażą się wyższe niż obecnie. Wszystko z powodu zapowiadanej zmiany sposobu naliczania składki zdrowotnej. Dziś co do zasady przedsiębiorcy płacą co miesiąc 381,81 zł składki zdrowotnej. Po zmianach jej wysokość będzie wynosić 9% dochodów. Co więcej, nie będzie już możliwości odliczenia części składki od podatku.

„Jest to zdecydowanie zmiana drastyczna i de facto stanowi ukryte podniesienie stawki PIT o 7,75%” - czytamy w raporcie „Polski Ład – Analiza projektu ustawy podatkowej” przygotowanym przez Mariański Group dla Business Centre Club.

Spółka nawet dla mikroprzedsiębiorcy?

Większość osób na umowie o pracę nie odczuje negatywnej konsekwencji tej zmiany dzięki tzw. uldze dla klasy średniej. Preferencja nie będzie jednak dostępna dla osób prowadzących działalność gospodarczą. W efekcie przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej lub liniowo stracą na zmianach już po przekroczeniu 4242,38 zł dochodu. Szczególnie negatywne konsekwencje Polskiego Ładu odczują liniowcy, których nie dotyczy podniesienie kwoty wolnej ani drugiego progu podatkowego.

„Wprowadzenie proponowanych rozwiązań oznacza likwidację podatku liniowego” – piszą wprost autorzy cytowanego raportu Mariański Group. Przewidują ponadto, że osoby prowadzące własny biznes staną przed koniecznością zmiany form prawnych działalności, „w szczególności poprzez wybór spółek kapitałowych, która to forma może być korzystniejsza nawet dla mikro i małych przedsiębiorców”.

Zmiany w ryczałcie

Ci, którzy nie chcą przekształcić jednoosobowej działalności w spółkę, szukają innych rozwiązań. Wiadomo już, że nie będą mogli zmienić formy opodatkowania na kartę podatkową. Ten sposób rozliczania się z fiskusem od początku 2022 r. będzie możliwy tylko dla tych, którzy zdecydowali się na niego już wcześniej. Dla większości przedsiębiorców możliwe będzie natomiast przejście na ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

Polski Ład przewiduje obniżkę stawek ryczałtu, ale nie dotyczy ona wszystkich. Przedstawiciele zawodów medycznych (np. lekarz, pielęgniarka) oraz technicznych (np. architekt, inżynier budownictwa, rzeczoznawca budowlany) zapłacą 14% zamiast 17%, zaś dla informatyków, programistów i osób świadczących usługi IT stawka wyniesie 12% zamiast 15%. Trzeba też pamiętać, że również w przypadku ryczałtowców zmieni się sposób naliczania składki zdrowotnej – będzie ona wynosiła jedną trzecią stawki opłacanego podatku dochodowego i nie będzie jej już można odliczyć.

– Tak naprawdę mówimy więc o wprowadzeniu dwóch nowych stawek, a nie obniżce ryczałtu w ogóle – mówi cytowany w informacji prasowej Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w firmie inFakt. – Obniżka stawek ryczałtu ma charakter jedynie pozorny. Ryczałtowcy po wprowadzeniu Polskiego Ładu zapłacą więcej niż obecnie.

Estoński CIT, firma w Czechach…

Jednym z rozwiązań podsuwanych przedsiębiorcom przez Ministerstwo Finansów jest wybór estońskiego CIT-u – faktycznie, przewidziane w Polskim Ładzie zmiany sprawią, że ta forma opodatkowania stanie się bardziej atrakcyjna i dostępna. Osoby pracujące dziś na umowach B2B, a więc prowadzące działalność gospodarczą koncentrującą się na współpracy z jednym partnerem, mogą rozważyć, czy nie bardziej będzie im się opłacało przejść na umowę o pracę. O tym, że prowadzący biznes szukają nawet niekonwencjonalnych rozwiązań uniknięcia nowych obciążeń, świadczy wzrost wyszukiwań w przeglądarkach internetowych hasła „firma w Czechach”.

Różne możliwości, jakie mają osoby prowadzące działalność ocenia w rozmowie z Gazetaprawna.pl Tomasz Rzepa, partner w TwentyTwenty Tax & Legal.

Tomasz Ciechoński: Zmiany w Polskim Ładzie będą szczególnie negatywne dla osób rozliczających się według stawki liniowej. Czy warto w takim razie przejść na zasady ogólne, czyli rozliczenie według progresji podatkowej?

Tomasz Rzepa: Ta opcja może być opłacalna w przypadku przedsiębiorców o stosunkowo niskich dochodach. Wybierając progresję, przedsiębiorcy będą mogli, po pierwsze, uwzględnić wyższą kwotę wolną od podatku w wysokości 30 tys. zł, a po drugie, skorzystać z 17% stawki PIT do wysokości podstawy opodatkowania 120 tysięcy. Jeśli zatem osiągają oni dochody do tej wysokości, będzie to dla nich bardziej opłacalne niż opodatkowanie dochodu wyższą stawką 19% i bez uwzględnienia kwoty wolnej. Dodatkowo, opłacalność przejścia na zasady ogólne może wynikać również z możliwości wspólnego rozliczania się z małżonkiem lub skorzystania z ulgi na dziecko, co nie jest możliwe w przypadku wyboru stawki liniowej.

Ministerstwo Finansów zachwala zmiany w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Ta forma opodatkowania stała się zresztą bardziej opłacalna z początkiem 2021 r., a Polski Ład ma być kontynuacją już wprowadzonej reformy. Może więc warto wybrać ryczałt?

- Jest to opcja opłacalna dla przedsiębiorców, którzy nie ponoszą dużych kosztów działalności. Obecnie z ryczałtu korzystać może niemal każdy przedsiębiorca do limitu obrotów 2 mln EUR. W przypadku ryczałtu, składka zdrowotna naliczana jest od przychodów w wysokości 1/3 stawki ryczałtu. Zatem nawet jeśli działalność przedsiębiorcy podpadałaby pod najwyższe składki ryczałtu, w przypadku braku istotnych kosztów u przedsiębiorcy zostanie więcej w kieszeni.

Przykładowo, prawnik lub księgowy wykonujący działalność w formie innej niż wolny zawód (a więc zatrudniając pracowników) i rozliczający się 15% stawką ryczałtu w Polskim Ładzie realnie zapłaci 20% (15% podatku i 5% składki zdrowotnej), co jest kwotą istotnie niższą niż realne opodatkowanie 28% (19% podatku i 9% składki zdrowotnej) w przypadku opodatkowania liniowego. Dla uproszczenia zakładamy oczywiście, że przedsiębiorca nie ponosi dużych kosztów – w przypadku ryczałtu nie ma bowiem możliwości ich odliczenia.

W przypadku działalności, która może korzystać z niższych stawek ryczałtu, zmiana zasad rozliczenia wyjdzie jeszcze korzystniej. Przykładowo, osoba wykonująca usługi opodatkowane stawką 8,5% ryczałtu (która to stawka obowiązuje w odniesieniu do wszystkich usług, do których nie przewidziano innej, szczególnej stawki) po wprowadzeniu Polskiego Ładu będzie realnie opodatkowana stawką 11,33% od przychodów.

W przypadku przedsiębiorców mających jednak istotne koszty działalności rozważyć można nieco inną opcję – założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i przeniesienie tam ponoszonych przez siebie kosztów przy jednoczesnym świadczeniu usług na rzecz spółki jako podwykonawca i opodatkowaniu przychodu z tego tytułu ryczałtem.

Dla kogo opłacalna jest takie przekształcenie?

- Opcja ta będzie szczególnie interesująca dla przedsiębiorców mających przychody poniżej równowartości 2 000 000 EUR, spółki o takich bowiem przychodach korzystać mogą z obniżonej, 9% stawki CIT. Oczywiście, w przypadku założenia spółki pojawi się problem podwójnego opodatkowania, tj. najpierw podatek zapłaci spółka, a następnie właściciel spółki, otrzymując od spółki dywidendę, nadal jednak będzie to bardziej korzystne niż rozliczanie liniowo jednoosobowej działalności po wprowadzeniu Polskiego Ładu. Zakładając najmniej korzystny wariant, realne opodatkowanie dochodu (uwzględniając CIT płacony przez spółkę i PIT płacony przez właściciela) wyniesie 26,29% zamiast realnych 28% w przypadku jednoosobowej działalności i stawki liniowej. Dodatkowym bonusem w przypadku tego rozwiązania jest brak konieczności płacenia ZUS oraz brak odpowiedzialności przedsiębiorcy swoim majątkiem za zobowiązania zaciągane w związku z działalnością.

Założenie spółki nie będzie natomiast już tak korzystne w przypadku przedsiębiorców osiągających przychody powyżej 2 000 000 EUR, w takim bowiem przypadku realne opodatkowanie wyniesie już 34,39%, a więc więcej niż w przypadku pozostania na jednoosobowej działalności. Pamiętać też trzeba o wyższych kosztach prowadzenia spółki w porównaniu do jednoosobowej działalności, w szczególności o kosztach związanych z przejściem na tzw. pełną księgowość (zwykle koszt obsługi księgowej w takim przypadku jest kilkakrotnie wyższy niż w przypadku księgowości uproszczonej). Dotychczas właściciele spółek, aby uniknąć podwójnego opodatkowania, korzystali także z innych niż dywidenda form wypłaty pieniędzy ze spółki. Popularne szczególnie było tutaj tzw. powołanie do zarządu, a więc wypłata wynagrodzenia na podstawie uchwały wspólników, bez zawierania umowy o pracę z członkiem zarządu. Taka forma wypłaty wynagrodzenia opodatkowana była progresywnie, jak umowa o pracę, jednakże nie podlegała pod ZUS. Po wprowadzeniu Polskiego Ładu również takie wynagrodzenie podlegać będzie oskładkowaniu 9% składką zdrowotną, realnie więc właściciele firm w ten sposób się rozliczający zapłacą 26%, a od nadwyżki ponad 120 tys. zł 41% podatku. Nie będzie to już zatem opłacalne po planowanych zmianach. Właściciele firm faktycznie wykonujący na rzecz swoich spółek określoną pracę w ramach indywidualnej działalności gospodarczej lub udostępniający spółce określony majątek, znak towarowy itp. mają natomiast możliwość opodatkowania takiej działalności ryczałtem, co będzie opcją szczególnie korzystną podatkowo.

Przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę daje też prawo do skorzystania z szeroko reklamowanego tzw. CIT-u estońskiego. Czy będzie się to opłacać?

- Tak, w przypadku podatników którzy założą spółkę z o.o. (lub mają spółkę komandytową), CIT estoński stanie się opcją, która dodatkowo może ograniczyć negatywny wpływ Polskiego Ładu. Po wprowadzeniu Polskiego Ładu zniknie większość ograniczeń co do możliwości korzystania z tej opcji, co dotychczas powodowało, iż mało który podatnik decydował się z niej skorzystać. Dodatkowo, w kontekście podwyżek podatków, model ten stanie się również znacznie bardziej atrakcyjny w porównaniu do innych wariantów. CIT estoński polega na odroczeniu płatności podatku, co do zasady, do momentu wypłaty zysku przez właściciela i opodatkowaniu go rzeczywistą stawką podatkową na poziomie 20% lub 25% w przypadku podmiotów mających do 2 mln EUR przychodów. Jak widać więc, jest to opcja korzystniejsza niż w przypadku przedsiębiorcy opodatkowanego liniowo, jak również jest to dodatkowa korzyść w porównaniu do zwykłej spółki z o.o., dodatkowo występująca w połączeniu z benefitem w postaci odroczenia płatności podatku.

Część osób prowadzących działalność gospodarczą świadczy usługi de facto dla jednego kontrahenta – mówimy o samozatrudnieniu lub umowie B2B. Czy po zmianach będzie im się opłacało zrezygnować z działalności i przejść na umowę o pracę?

- Taka zmiana pozwoli zminimalizować negatywny wpływ Polskiego Ładu w przypadku osób o dochodach do około 13 tys. zł. Korzyści umowy o pracę w porównaniu z samozatrudnieniem po wejściu w życie Polskiego Ładu wynikać będą z możliwości uwzględnienia kwoty wolnej i podwyższonego progu podatkowego, w ramach którego obowiązuje stawka 17%, a także możliwości zastosowania tzw. ulgi dla klasy średniej, z której skorzystać nie mogą przedsiębiorcy. W przypadku osób o wyższych dochodach, korzyści te jednak znikną w wyniku wejścia w drugi próg podatkowy (opodatkowany po zmianach realną stawką 41%, tj. 32% podatku i 9% składki zdrowotnej).

Po ogłoszeniu założeń Polskiego Ładu wyszukiwarki internetowe odnotowały wzrost zainteresowania hasłem „firma w Czechach”. Na ten temat wypowiedział się sam minister finansów Tadeusz Kościński, który przekonywał, że nie przyniesie to korzyści podatkowych. Czy warto w ogóle rozważać założenie firmy zagranicznej?

- W praktyce, jest to wariant bardzo trudny do przeprowadzenia i dotyczy jedynie osób, które faktycznie chcą przenieść swoją działalność, jak również swoje miejsce zamieszkania, do innego kraju. Przedsiębiorcy rozważający taki wariant mówią nie tylko o odległych, mniej lub bardziej egzotycznych krajach znanych z niskiego opodatkowania, ale często pada pytanie o możliwość i opłacalność założenia działalności gospodarczej lub spółki na terytorium Czech. Takie rozwiązanie, na pierwszy rzut oka, wiąże się z pewnymi korzyściami, takimi jak stosunkowo niskie stawki podatkowe (PIT 15% i 22%, CIT 19%), połączone ze znacznie mniejszą biurokracją i niższą represyjnością przepisów podatkowych w porównaniu do regulacji obowiązujących w Polsce. Pamiętać jednak należy iż w Czechach, podobnie jak to zaproponowano w regulacjach Polskiego Ładu w odniesieniu do składki zdrowotnej, składki na ubezpieczenie społeczne naliczane są proporcjonalnie od dochodu, co istotnie ogranicza możliwe korzyści z przeniesienia tam działalności.

Przede wszystkim jednak należy pamiętać, iż samo założenie spółki na terenie Czech (lub w jakimkolwiek innym kraju) nie wystarcza, by faktycznie płacić tam podatki zamiast w Polsce. Opodatkowane na terenie Polski są bowiem nie tylko spółki mające tu siedzibę, lecz również takie, które na terenie Polski posiadają swój zarząd. Inaczej mówiąc, jeśli naszą spółką zarządzamy z terenu Polski, to organy podatkowe mogą uznać, iż spółka taka powinna być opodatkowana w Polsce.

Możliwości prowadzenia działalności przez zagraniczne spółki zostaną dodatkowo jeszcze bardziej ograniczone przepisami Polskiego Ładu, planowane bowiem jest wprowadzenie przepisu, iż w przypadku gdy członkowie organów kontrolnych, stanowiących lub zarządzających zagraniczną spółką, czy też inne osoby faktycznie bezpośrednio lub pośrednio ją kontrolujące mają miejsce zamieszkania na terenie Polski, uznaje się, że spółka ta ma miejsce zarządu na terenie Polski. O ile zatem przedsiębiorca, obok założenia spółki lub działalności zagranicą, nie planuje faktycznie wyprowadzić się z Polski wraz z rodziną, może nie uniknąć on opodatkowania na terenie Polski, a w skrajnym przypadku, może nawet być narażony na zapłacenie podatku dwukrotnie – w Polsce i w kraju założenia spółki.