
Rząd liczy, że w ramach nowej subwencji będzie musiał dosypać do lokalnych budżetów nawet 10‒11 mld zł. Sami włodarze szacują, że kwota ta może być trzykrotnie wyższa. W obu przypadkach rekompensata ma iść z państwowej kasy.
Rząd będzie dosypywał samorządom nawet kilkanaście miliardów złotych rocznie, by wyrównać straty wynikające z szykowanych zmian podatkowych. Taką deklarację złożyli wczoraj minister finansów Tadeusz Kościński i jego zastępca Sebastian Skuza. To ustawowe zobowiązanie stawia dyskusję o skutkach planowanej reformy podatkowej dla JST w innym świetle – komentują samorządowcy.
Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu

