Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

POLSKI ŁAD Sprawdź >>

Polski Ład 2.0. już od 1 lipca. 10 kluczowych zmian dla podatników [ZESTAWIENIE]

Tomasz Ciechoński
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Polski Ład
1 lipca ma wejść w życie nowy system podatkowy, który znacznie zmieni Polski Ład
Shutterstock

Obniżenie PIT do 12 proc., brak ulgi dla klasy średniej, możliwość rozliczenia się z dzieckiem przez samotnych rodziców. Co jeszcze zmieni się 1 lipca?

1 lipca ma wejść w życie nowy system podatkowy, który znacznie zmieni Polski Ład. Rząd promuje go hasłem #NiskiePodatki. Projekt ustawy został już zaakceptowany przez Sejm i obecnie pracują nad nim senatorowie. Ostateczne brzmienie niektórych przepisów może się jeszcze zmienić, niemniej wydaje się, że główne założenia ustawy uzyskają poparcie parlamentarzystów i prezydenta. Jeśli tak się stanie, część korzyści odczujemy już przy lipcowej wypłacie, a kolejne w 2023 r. Oto przegląd najważniejszych zmian.

1. PIT 12 proc. zamiast 17 proc.

Podstawową i najbardziej powszechną zmianą będzie obniżenie podstawowej stawki podatku PIT do 12 proc. Obecnie wynosi ona 17 proc.

Tłumacząc najprościej, obecnie od dochodu po odliczeniach (np. pensji pomniejszonej o składki ZUS i koszty uzyskania przychodu) odprowadzanych jest 17 proc. podatku, a po zmianach będzie to 12 proc. Przełoży się na wyższą wypłatę „na rękę”.

Oczywiście, podstawowa stawka podatku obowiązuje tylko do określonego progu dochodowego. Tu nic się nie zmieni – próg podwyższony już przez Polski Ład do kwoty 120 tys. zostanie utrzymany. Od nadwyżki ponad jego wysokość podatek wynosi 32 proc.

Nowa stawka PIT ma mieć zastosowanie już przy wypłacie wynagrodzeń za lipiec. Co więcej, rozliczymy według niej PIT z cały rok 2022, część osób może więc liczyć, że w 2023 r. otrzyma zwrot podatku.

W przypadku wyższych wynagrodzeń i umów zlecenia, wypłata "na rękę" od lipca może okazać się niższa niż w poprzednich miesiącach, ale takie osoby otrzymają w zamian wysoki zwrot podatku. Więcej na ten temat: Polski Ład od 1 lipca: Niższe podatki, choć nieraz też niższe wypłaty [PRZYKŁADY, WYLICZENIA]

2. Likwidacja ulgi dla klasy średniej

Ulga dla klasy średniej miała powodować, że pracownicy o zarobkach między 5701 zł a 11 141 zł miesięcznie nie stracą na Polskim Ładzie. Rozszerzono ją także na przedsiębiorców opodatkowanych według skali, ostatecznie nie objęła zaś emerytów ani osób wykonujących umowy cywilnoprawne.

W praktyce ulga powodowała liczne problemy. Pracodawca musiał obliczają ją według skomplikowanych algorytmów. Mogło się też okazać, że komuś ulga przysługuje w ujęciu miesięcznym, ale nie będzie mu przysługiwała w ujęciu rocznym, co niekiedy powodowałoby niedobór podatku i konieczność jego dopłacenia po rozliczeniu PIT. W efekcie niektórzy pracownicy, zamiast cieszyć się z preferencji w ujęciu miesięcznym, zaczęli składać wnioski o jej niestosowanie. Sprawę jeszcze skomplikowało wprowadzenie mechanizmu odraczania zaliczek na podatek – spowodował on, że niektóre wnioski o niestosowanie ulgi stały się nieskuteczne.

Wydaje się, że to koniec tych problemów. Od 1 lipca ulga dla klasy średniej przestanie istnieć. Ci, którzy faktycznie na niej korzystali, teraz mają odczuć większe korzyści z obniżenia PIT do 12 proc.

3. Likwidacja mechanizmu odraczania zaliczek

Mechanizm rolowania zaliczek wprowadzono na początku roku gdy okazało się, że Polski Ład nie funkcjonuje tak jak zakładano i część pracowników otrzymała niższe wynagrodzenia. Najpierw pojawił się w rozporządzeniu, następnie w ustawie. Na pracodawców i zleceniodawców spadł nowy obowiązek, musieli bowiem wyliczać wysokość zaliczki na podatek według zasad z 2021 r. i 2022 r. i odprowadzać je do urzędu skarbowego według wielopunktowej instrukcji.

Dla pracowników i zleceniobiorców co do zasady mechanizm był korzystny, otrzymywali bowiem wyższe wynagrodzenie nawet jeśli nie złożyli formularza PIT-2 albo zbyt pochopnie zrezygnowali z ulgi dla klasy średniej. Niestety, mechanizm „na siłę” uszczęśliwił też tych, którzy tego nie potrzebowali. W efekcie możliwe są sytuacje, w których ktoś nawet nieświadomie otrzymuje zbyt wysokie wynagrodzenie, a po rozliczeniu rocznym PIT musiałby dopłacić podatek. Dobrym przykładem są tu osoby pracujące na kilku etatach.

I ten mechanizm odejdzie w zapomnienie. Nikt nie powinien na tym stracić. Obniżenie PIT do 12 proc. spowoduje, że pensje nie będą niższe niż w 2021 r., bez konieczności rolowania zaliczek. Pracodawcy i zleceniodawcy nie będą musieli odprowadzać już odroczonych zaliczek ani obliczać ich wysokości dwukrotnie.

4. Kwota wolna bez zmian, nowa kwota zmniejszająca podatek

Kwota wolna od podatku od momentu wejścia w życie Polskiego Ładu wynosi 30 tys. zł. Ta korzystna zmiana zostanie utrzymana w mocy. Oznacza to, że osoby rozliczające się według skali podatkowej (a więc zdecydowana większość podatników) nie płacą podatku, jeśli ich roczny dochód po odliczeniach nie przekracza 30 tys. zł. Po przekroczeniu tego pułapu PIT płaci się dopiero od nadwyżki. Z tej regulacji wynika m.in., że emerytura do 2,5 tys. zł jest zwolniona z podatku.

Utrzymanie kwoty wolnej przy jednoczesnym obniżeniu stawki podatku do 12 proc. powoduje natomiast, że musi zmienić się kwota zmniejszająca podatek. To pojęcie odnoszące się do dochodu, odpowiada iloczynowi najniższej stawki podatku i kwoty wolnej. Dotychczas było to 17% x 30 000 = 5100 zł, po zmianach będzie to 12% x 30 000 = 3600 zł. Płatnik, który oblicza zaliczki na podatek, uwzględnia 1/12 kwoty zmniejszającej: dotychczas było to 425 zł, teraz będzie 300 zł. Nie oznacza to jednak niższej wypłaty „na rękę”, bo jednocześnie zmniejsza się podatek. W praktyce więc zmiana ma charakter raczej księgowy.

Ponadto od 2023 r. mają wejść w życie nowe przepisy dotyczące uwzględniania kwoty zmniejszającej w ujęciu miesięcznym. Wniosek o jej stosowanie (obecnie składa się go na formularzu PIT-2) będą mogli złożyć także zleceniodawcy i pozostali płatnicy wypłacający świadczenia z działalności wykonywanej osobiście. Co więcej, obecnie kwotę zmniejszającą może stosować tylko jeden płatnik (np. ZUS lub pracodawca, który otrzymał PIT-2), a po zmianach od 1 stycznia 2023 r. podatnik będzie mógł podzielić przysługujące mu 300 zł miesięcznej kwoty zmniejszającej na maksymalnie trzech płatników.

5. Możliwość zmiany formy opodatkowania na skalę podatkową

Formy opodatkowania działalności gospodarczej lub najmu z zasady nie można zmieniać w takcie roku. Tym razem przepisy przewidują wyjątki.

Z uwagi na daleko idącą reformę może się jednak okazać, że ktoś, kto wybrał ryczałt lub podatek liniowy sugerując się przepisami obowiązującymi w styczniu, po lipcowych zmianach wybrałby skalę podatkową (zasady ogólne). Ustawa zakłada więc, że będzie możliwość przejścia na skalę.

Przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtowo będą mogli to zrobić na dwa sposoby:

a) ze skutkiem od lipca – w tym celu do 22 sierpnia 2022 r. powinni złożyć oświadczenie o rezygnacji z ryczałtu. Na koniec roku złożą dwa PIT-y: PIT-28 dla ryczałtowców (za okres styczeń-czerwiec) i PIT-36 dla zasad ogólnych (za okres lipiec-grudzień);

b) ze skutkiem na cały rok 2022 – decyzję będzie można podjąć między 1 stycznia a 2 maja 2023 r. poprzez złożenie PIT-36. Ważne, by nie składać wówczas PIT-28, oznaczałoby to bowiem pozostanie przy ryczałcie. Konieczne będzie ponadto założenie i uzupełnienie podatkowej księgi przychodów i rozchodów za cały rok.

W przypadku przychodów z najmu prywatnego opodatkowanych ryczałtem, możliwe będzie rozliczenie ich za cały rok według zasad ogólnych. Wyboru skali będzie można dokonać po zakończeniu roku (w PIT-36).

Przedsiębiorcy rozliczający się liniowo będą mogli wybrać skalę tylko ze skutkiem na cały rok 2022. Czas na decyzję będą mieli w okresie od 1 stycznia do 2 maja 2023 r. Zamiast PIT-36L, złożą PIT-36.

Wybór skali w taki sposób będzie dotyczył tylko roku 2022. Jeśli ktoś nie chce rozliczać się liniowo lub ryczałtowo także w roku 2023 i w kolejnych latach, tak jak dotychczas będzie musiał złożyć oświadczenie o rezygnacji z wybranej formy opodatkowania.

6. Składka zdrowotna częściowo odliczana

Jedną z najistotniejszych zmian w Polskim Ładzie było zniesienie możliwości odliczenia składki zdrowotnej od podatku. Dodatkową niedogodnością dla przedsiębiorców stał się nowy, mniej korzystny sposób obliczania wysokości tej składki. Te reguły zostaną w większości utrzymane, nowelizacja Polskiego Ładu przewiduje jednak modyfikacje dla przedsiębiorców opodatkowanych liniowo, ryczałtem lub kartą podatkową, która złagodzą nieco negatywne skutki reformy.

I tak:

- przedsiębiorcy opodatkowani liniowo odliczą od dochodu zapłacone składki na ubezpieczenie zdrowotne, do wysokości maksimum 8700 zł rocznie. Limit ten będzie corocznie waloryzowany.

- przedsiębiorcy płacący ryczałt odliczą od przychodów połowę zapłaconych składek zdrowotnych.

- przedsiębiorcy na karcie podatkowej obniżą podatek o 19% zapłaconych składek zdrowotnych.

Nie przewidziano żadnej możliwości odliczenia składki zdrowotnej w przypadku podatników rozliczających się według skali. Ci bowiem – jak czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy – skorzystają z obniżenia PIT z 17 do 12 proc.

Co więcej, zmieni się przepis, zgodnie z którym nadpłacone składki zdrowotne są zwracane podatnikowi tylko na jego wniosek. Po zmianach, po złożeniu rozliczenia rocznego i jego weryfikacji przez Krajową Administrację Skarbową, zwrot będzie dokonywany z urzędu, zaś w przypadku braku złożenia rozliczenia rocznego, nadpłata składek zostanie zaliczona na poczet przyszłych zobowiązań.

7. „Hipotetyczny podatek należny za 2022 r.”

Nowa instytucja w prawie podatkowym wiąże się z likwidacją ulgi dla klasy średniej. Z założenia obecni beneficjenci tej ulgi (a więc pracownicy i przedsiębiorcy o miesięcznych przychodach od 5701 zł do 11 141 zł) nie powinni na zmianach stracić – zamiast ulgi będą mieli niższy, 12-procentowy podatek. Ministerstwo Finansów zakłada jednak, że w wyjątkowych sytuacjach, gdy ktoś łączy ulgę dla klasy średniej z innymi preferencjami, może być inaczej. Przewidziało więc wentyl bezpieczeństwa, by nie narazić się na zarzut wprowadzania negatywnych dla podatników zmian w trakcie roku.

Dla podatników, którym przysługiwałaby ulga dla klasy średniej, urząd skarbowy obliczy „hipotetyczny podatek należny za 2022 r.” według stanu prawnego sprzed lipcowych zmian. Jeśli okaże się, że ktoś na likwidacji ulgi dla klasy średniej miałby jednak stracić, zostanie rozliczony według wcześniejszych, korzystniejszych zasad i otrzyma wyrównanie na takich samych zasadach, na jakich wypłacany jest zwrot podatku. Nie trzeba będzie składać żadnego wniosku, skarbówka dokona wszystkich formalności z urzędu.

W uproszczeniu można powiedzieć, że jest to „drugi system podatkowy” – takie hasło przewijało się w publicznej debacie. Tak naprawdę dotyczyć będzie nielicznych podatników. MF szacuje, że może ich być ok. 30-40 tys.

8. Rozliczenie z dzieckiem dla samotnych rodziców

Likwidacja możliwości rozliczenia PIT z dzieckiem przez samotnych rodziców i zastąpienie jej ulgą w stałej kwocie 1500 zł było jednym z najczęściej krytykowanych punktów Polskiego Ładu. Teraz możliwość wspólnego rozliczenia będzie przywrócona. Warto dodać, że do dochodu rodzica nie będą wliczane dochody małoletniego dziecka z tytułu renty; będą one traktowane jako dochody dziecka z odrębną kwotą wolną.

Rozwiązanie w brzmieniu przyjętym przez Sejm jest jednak mniej korzystne niż to obowiązujące do końca 2021 r. Pełne profity zachowają jedynie rodzice dzieci niepełnosprawnych, zaś pozostali będą mogli korzystać z półtorakrotności kwoty wolnej (45 tys. zł) i rozliczyć się – jak określili to posłowie opozycji – „z połową dziecka”.

Z drugiej strony, jak mówił w wywiadzie dla DGP prof. Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu Marek Kośny: „mimo zmiany parametru z 1 do 0,5 większość samotnych rodziców zyska w porównaniu z zasadami obowiązującymi do końca 2021 r.”.

Jak tłumaczył, trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty reformy podatkowej, a nie tylko jeden przepis. Czytaj: Polski Ład po nowemu. W rozbitej rodzinie nie mogą być trzy kwoty wolne od podatku [WYWIAD]

Niewykluczone, że przepis zmieni się jeszcze w tok dalszych prac legislacyjnych. Senacka komisja zaproponowała poprawki, które zmierzają do przywrócenia zasad rozliczania się z dzieckiem z 2021 r. Senatorowie chcą ponadto, by takie rozliczenia było możliwe w przypadku opieki naprzemiennej -skorzystałby z niego ten rodzic, u którego dziecko ma miejsce zamieszkania.

Aktualizacja: ostatecznie przepisy zostały uchwalone w wersji korzystniejszej dla rodziców. Czytaj: 

Samotny rodzic rozliczy się jednak z „całym dzieckiem”, a nie z „połową”

Samotni rodzice odzyskają preferencję podatkową

9. Wyższy limit przy uldze na dziecko

Rodzice mogą skorzystać z ulgi prorodzinnej także w przypadku pełnoletniego dziecka, które nie ukończyło 25. roku życia i nadal się uczy bądź studiuje. Jest jeszcze jeden warunek: takie dziecko nie możne osiągać własnych dochodów bądź przychodów powyżej limitu. Wynosi on obecnie 3089 zł, z wyjątkiem renty rodzinnej.

Zmiana zakłada, że limit ten zostanie zwiększony do dwunastokrotność kwoty renty socjalnej, w wysokości obowiązującej w grudniu danego roku. Obecnie renta socjalna wynosi 1338,44 zł, co odpowiada limitowi dorabiania 16 061,28 zł. Renta socjalna jest corocznie waloryzowana, a zatem także limit przy uldze na dzieci będzie rósł w kolejnych latach.

Ten sam limit ma mieć zastosowanie w przypadku rozliczania się z pełnoletnim uczącym się dzieckiem przez samotnych rodziców.

10. Zasiłek macierzyński wliczany do ulg

Ulga dla młodych, ulga dla pracujących emerytów, ulga dla rodzin 4+ oraz ulga na powrót działają podobnie – korzystający z nich podatnicy nie płacą podatku, jeśli ich przychody nie przekraczają 85 528 zł. Do tego limitu nie wlicza się jednak wszystkich przychodów, m.in. zasiłku macierzyńskiego. Ta niekorzystna dla matek regulacja ma zostać zmieniona.

W trakcie konsultacji padła propozycja, by ulgi jeszcze bardziej rozszerzyć i objąć nimi także inne zasiłki, np. chorobowy i świadczenie rehabilitacyjne. Ministerstwo Finansów uznało ją za niezasadną. Jak tłumaczyło: „Projekt ustawy zakłada rozszerzenie tych zwolnień wyłącznie o zasiłki macierzyńskie z uwagi na to, że jest to rozwiązanie zachęcające do podejmowania decyzji o powiększeniu rodziny. Jest to i tak istotny wyłom od pierwotnie przyświecającej idei tych zwolnień, która zachęcała do podejmowania legalnej pracy zarobkowej”.